Posted on

W świecie rozmaitej technologii i wszechobecnej elektroniki, trudno już o książkowe mole. Wszystko z łatwością i błyskawicznie jesteśmy w stanie wyszukać w Internecie. Dzieci – szczególnie te starsze – niechętnie sięgają po książki. Zdecydowanie bardziej fascynuje je świat wirtualny, przepełniony kolorowymi postaciami z gier czy filmów. O ile małym dzieciom po prostu dawkuje się możliwość skorzystania z dobrodziejstw technologii i to rodzic czy opiekun decyduje, co maluch robi w danej chwili, o tyle starszaki są nieco bardziej niezależne i trudno namówić je do tego, by mając do wyboru książkę lub serial postawiły na to pierwsze…

Nie wiecie, jak namówić Waszą pociechę do czytania książek? Poniżej podpowiadamy sprawdzone metody!

Rodzicielstwo jest pełne wyzwań. Nieustanie staje się przed pytaniem jak zachęcić dziecko do nauki,jak sprawić, by sięgnęło po książkę, co zrobić, by jadło warzywa. Najskuteczniejsza jest najprostsza metoda. Dzieci uczą się poprzez obserwację i naśladowanie. Jeśli sami będziemy czytać, zdrowo się odżywiać i stale pogłębiać wiedzę z nurtujących nas dziedzin, maluchy z chęcią zaczną nas kopiować! Nie wiesz, jak zachęcić dziecko do czytania? Spróbuj sam jak najczęściej sięgać po lekturę, pokaż najmłodszym, jak fascynujący jest bajkowy świat!

Właściwa książka

Właściwy tytuł to podstawa. Trudno by dziecko przekonało się do książek sięgając po pozycje, które w ogóle go nie interesują. Wspólnie zastanówcie się, jaki autor i temat będzie odpowiedni, przespacerujcie się do biblioteki czy księgarni i wybierzcie coś, co zadowoli malca.
Z tej wyprawy warto zrobić wydarzenie – pokazać dziecku, że już samo wybieranie książki jest ciekawe. Przy okazji dobrze wspomnieć o tym, że książki należy traktować z należytym szacunkiem, zawsze mieć czyste rączki i nigdy nie zaginać rogów. Ten rytuał sprawi, ze sięganie po ulubiony tytuł nabierze niezwykłego, nieco magicznego charakteru!

Sposób na ciągłe „nie”

Jeśli mimo stosowania wcześniejszych metod, maluch nadal wzbrania się przed czytaniem, dobrym pomysłem będzie zastanowienie się, w czym w zasadzie tkwi problem. Może dziecko ma kłopot z czytaniem, sprawia mu ono trudność, nie rozróżnia wszystkich literek i dlatego tak niechętnie sięga po książki? W takiej sytuacji dobrym wyjściem jest dopytanie nauczyciela, jak nasza pociecha radzi sobie w szkole i – jeśli coś będzie nie tak – dalej ją diagnozować. Być może cierpi na dysgrafię lub kłopoty z koncentracją, które uniemożliwiają płynne czytanie i sprawiają, że maluch sam z siebie nie chce sięgać po książkę.

Problemem wpływającym na niechęć do książek może być także… kłopot ze wzrokiem. Jeśli dziecko nie chce czytać i skarży się, że bolą go oczka, a literki zlewają się w jedność, należy niezwłocznie udać się do specjalisty!

Jeśli dziecko lubi oglądać filmy będące adaptacją książki, warto wspólnie (np. każdy członek rodziny po kilka stron) przeczytać oryginalną wersję historii. Malec zna już ogólny zarys fabuły, więc taka opcja może być dla niego mniej stresująca.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.